Obserwatorzy

środa, 9 sierpnia 2017

552. Wzory RÓŻNE + testowanie

Dziś pragnę zaprosić Was do zapoznania się z nowym wzorem monogramów.

Sam wzór jest prosty. Składa się z samych krzyżyków. Aby literka nie była samotna dołączył do niej prosty abstrakcyjny kwiatek.
Ostatnio było trochę monogramów i planowałam zrobić przerwę, ale nie mogłam się oprzeć tym literkom.

Poszczególne literki różnią się szerokością. Maksymalnie jest to 55 krzyżyków. Wysokość dla wszystkich jest taka sama 60 krzyżyków. Legenda opracowana na mulinę Ariadna i DMC.
2052. - Kwiatowy alfabet - Floral alphabet 55x60 (5)

Wzór trafił do testowania i od razu przygarnęła go Ania Iwańska.
Prace Ani, to głównie kartki i zakładki. Co bardzo mnie cieszy, bo na razie opracowuję małe wzory w sam raz na takie wykorzystanie.

Ania wyszyła hafty na Aida 16ct w kolorze białym, muliną Ariadna. Oprawiła je w kolorowe wzorzyste papiery i stworzyła kartki sztalugowe. Chętnych na gotową kartkę odsyłam do Ani lub mojego sklepu, w który również można je zamówić.

Zapraszam do wstępnego podziwiania. Więcej dowiecie się na blogu u Ani.



Jako testerka Ania dowolnie mogła określić legendę kolorów. Przesłała mi wykaz dla wszystkich literek. Ja jednak - po przemyśleniu - wybrałam tę najbardziej pasującą do oryginału. Tu zaprezentowana na literce "D"


Na dziś tyle. Po więcej na temat kartek zapraszam do Ani :)

* * *

Violetta Ewa

Oto pierwsze dzieła testowane przez Violę. Dołączyła ona do niedawno do grona testerek i już wzięła się do pracy pełną parą.Zwykle proszę dziewczyny o zaprezentowanie jednego do trzech elementów wzoru. Tak, aby pokazać jak to może wyglądać. Viola mogła wyszyć jednego 'ogórka', a zrobiła trzy ;) Oto i one!




 * * *

Ula Kułak

Ula podjęła się niedawno pracy nad wzorem kolorowego słodkiego misia, który po analizie okazał się pieskiem ;-) Ha ha jak to człowiek się czasem sam zaskoczy.
1230. - Piesek - Puppy 53x62 (9)
Piesek we wzorze jest w dwóch kolorach. Dla chłopca i dziewczynki. Ula wyszywała muliną DMC na niebieskiej kanwie kupionej u mnie (producent Tajlur)


* * *


Do dzisiejszego zestawienia różności dokładam taki oto wzorek kojarzący się z jesienią, zbożem i plonami.


1228. - Dożynkowy kwiat - Harvest Flower 89x241 (5)


* * *

Na dziś tyle. Zmykam popracować nad haftami i zobaczyć co u was ^_^


sobota, 5 sierpnia 2017

551. Wyprawa do Międzyzdroi i wyszywanie w aucie

Mężu od tygodnia cieszy się urlopem. W związku z tym pomyśleliśmy by wjechać gdzieś, choćby na chwilę. Na dłużej na razie odpada. Kto zająłby się kotem?

Wyjazd przekładany był kilka razy. Zawsze coś wyskakiwało, ale w końcu udało nam się zebrać i w środę rano ruszyliśmy w drogę. Plan był prosty. Pojechać nad morze, zobaczyć coś innego i pomoczyć nogi w morzu.

W drogę, poza jedzeniem i odzieżą na zmianę, zabrałam ze sobą cały arsenał narzędzi zajmujących czas. Książka, nawet tasiemkę do robienia różyczek (haha), a przede wszystkim organizer i haft do wyszycia. I szczerze powiedziawszy tym zajmowałam się przez całą drogę w tę i z powrotem.


W aucie już wyszywałam przy okazji podróży do Poznania, ale wówczas zgubiłam igłę i na tym się skończyło. Tym razem w zapasie była cała paczka!





Nim wjechaliśmy do miasta zwiedziliśmy Park Miniatur. Było wspaniale! Bardzo mi się podobało. Z perspektywy czasu myślę, że żałowałabym wydanych pieniędzy, gdyby nie Pani przewodniczka, która oprowadzała po parku opowiadając o umieszczonych miniaturach. Szło jej bardzo dobrze i przyjemnie się słuchało faktów oraz samych ciekawostek dotyczących budynków jak i ich mieszkańców. Szczerze polecam, szczególnie z przewodnikiem.



Szymek najbardziej polubił mini warsztat i złomowisko ;-) Tata z kolei na zapatrzył się kolejkę i całe jej otoczenie. Można było zostawić chłopaków na cały dzień i wyskoczyć na zakupy. Nie zauważyli by haha

A tu ja i moja latorośl





Na promenadzie w Międzyzdrojach było mnóstwo ludzi, ale udało się zrobić kilka fotek na pamiątkę.

W planie było jeszcze odwiedzenie Planetarium lub Oceanarium. Wypadło na to drugie. Cóż... spodziewałam się czegoś więcej za tę cenę. Zastaliśmy pomieszczenie wielkości dużego pokoju i kilka akwariów z rożnymi rybami. Były piranie i rekiny sumiaste i różne inne ryby, a nawet żółw, którego pyszczek przypominał ryjek świnki. Jedna z ryb doprowadziła nas do rozpuku. Kiedy tylko zbliżał się palec do szyby ta otwierała pyszczek jakby chciała go zjeść :)



Po wizycie w oceanarium, poszliśmy nad morze. Szymek wskoczyło ochoczo do wody. Ja po sprawdzeniu jej ciepła zmieniłam zdanie względem kąpania. Za zimno!
Byliśmy tam jakąś godzinę. Wg mnie wystarczająco ;) Szczególnie, że zapomniałam moich rękodzieł z auta.

Po 17-tej byliśmy już w domu. Szczęśliwi z przyjemnie spędzonego dnia i zmęczeni podróżą.
A tak przedstawiała się moja robótka tuż przed wjazdem do Barlinka. Niestety zdjęcie tablicy wyszło rozmazane.